Rejestracja
Tutaj jesteś: Strona głównaRodzinaTrudne tematy

Dorosłe dziecko bez pracy. Co robić, gdy dorosłe dziecko wciąż pozostaje na naszym utrzymaniu?

Jak pomóc dorosłemu dziecku, które nie ma pracy?

Data publikacji: 2 czerwca 2016, 13:08
W Polsce coraz częściej można zaobserwować zjawisko, które w zachodniej Europie już właściwie nikogo nie dziwi – dorosłe dzieci nie opuszczają rodzinnego domu, odwlekają moment wyfrunięcia z gniazda. Nie ma problemu, jeśli jest to tylko sytuacja przejściowa i wiąże się ze wsparciem ze strony rodziców w kryzysowym momencie. Problem zaczyna się wtedy, gdy latorośl przedłuża ten czas w nieskończoność i, co gorsza, nie ma pracy, ma problemy ze znalezieniem jakiegokolwiek zajęcia, a jego utrzymanie pozostaje na głowie rodziców, tak jak w dzieciństwie. Zobaczmy jak pomóc dziecku, by w końcu stanęło na własnych nogach.

Dlaczego dorosłe dziecko nie pracuje?

Kryzys na rynku pracy jest być może najprostszą odpowiedzią, jednak nie jest jedynym możliwym wyjaśnieniem sytuacji. Być może nasze dorosłe dziecko nie może znaleźć pracy zgodnej z jego kompetencjami i wykształceniem. Porozmawiajmy z nim o tym. Wspólnie spróbujmy znaleźć przyczynę braku zatrudnienia – być może powodem jest niechęć do podjęcia przez dziecko wyzwania. Oczywiście kwestia wynagrodzenia ma tutaj ogromne znaczenie – bardzo często młodzi ludzie wychodzą z założenia, że dla niskiej pensji nie opłaca się pracować. Tutaj już nasza rola w tym, by uświadomić dziecko, że nawet mała kwota, jeśli zarobi się ją samodzielnie, daje więcej satysfakcji niż czekanie na to, aż ktoś nam coś da. Jeśli dziecko nie może znaleźć pracy w swoim zawodzie, warto rozważyć przekwalifikowanie. Dodatkowy kurs czy szkolenie może zwiększyć szanse na znalezienie dobrej posady.

Co robić, gdy dziecko nie chce nawet szukać pracy?

Jeśli sytuacja, w której dorosłe dziecko pozostaje na naszym utrzymaniu przeciąga się, należy jasno wyrazić swój sprzeciw przeciwko finansowaniu jego potrzeb. Niestety najczęściej to wygodnictwo jest powodem niechęci do podjęcia pracy niezgodnej z kwalifikacjami lub niesatysfakcjonującej finansowo. Porozmawiajmy z nim o tym i ustalmy, jaką kwotą miesięcznie dziecko będzie zasilało domowy budżet. Tymczasowo możemy na rzecz dziecka scedować część naszych domowych obowiązków, by nie spędzało ono dni bezczynnie i czuło się potrzebne. Pamiętajmy jednak – taka sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Wspólnie ustalmy plan działania, ale nie wyręczajmy dziecka w przygotowaniu CV czy jego wysyłaniu.

Zuzanna Kurzela

Jeśli chcesz w łatwy sposób dotrzeć do artykułów o podobnej tematyce zaznacz interesujące Cię tagi na poniższej liście.
Powrót
Wczytywanie odpowiedzi i komentarzy.