Rejestracja
Tutaj jesteś: Strona głównaRodzinaWychowanie

Więzienie zamiast więzi. Jacy są ludzie wychowywani przez despotyczne matki?

Negatywne efekty nadmiernej dyscypliny i kontroli

Data publikacji: 24 maja 2016, 15:44
"Mama" – to słowo zazwyczaj kojarzy się z ciepłem, czułością, bezpieczeństwem. Są jednak tacy ludzie, dla których pierwsze skojarzenia to: dyscyplina, złość, kontrola. Zatrute jako dzieci despotyzmem własnych matek, w dorosłym życiu zmagają się z poważnymi problemami.

Jak wpływa na dziecko stres i złość matki?

Bywają matki, które same przygniecione bagażem złych doświadczeń z dzieciństa lub zmagające się z problemami osobistymi lub zawodowymi chcą w pełni kontrolować swoje dzieci. Są opryskliwe, despotyczne, często złoszczą się i obwiniają dzieci za swój stan psychiczny i emocjonalny. Oczywiście ma to duży wpływ na ich potomstwo. U żyjących w ciągłym stresie we własnym domu dzieci organizm wytwarza nadmierne ilości kortyzolu – hormonu stresu – co powoduje trwałe uszkodzenia mózgu, a także choroby serca. Takie dzieci mają kłopoty z pamięcią, płynnym czytaniem i pisaniem, a jeśli dodamy do tego zaburzone kontakty z rówieśnikami, robi się niebezpiecznie.

Dorosłe zestresowane dzieci

Rozwój dzieci wychowywanych przed despotycznych rodziców może przebiegać dwutorowo. Część z nich z ofiary zmienia się w oprawcę. Niekoniecznie musi tu być mowa o oprawcy z kronik policyjnych, ale przede wszystkim, gdy sami stają się rodzicami, zaczynają podobnie traktować swoje dzieci – wprowadzają żelazną dyscyplinę („ja też tak miałem i wyrosłem na ludzi”), nie okazując przy tym miłości i czułości.

Wśród innych, jeszcze nieco słabszych psychicznie osób, poczucie winy, wpisywanie się samemu w rolę ofiary jeszcze się pogłębia. Takie osoby starają się kontrolować nawet własne myśli, żeby tylko nie wzbudzić czyjejś złości. Niestety często ponownie wpadają w sidła swojej uległości i ze swoimi życiowymi partnerami w relacje kata i ofiary.

Dyscyplina a despotyzm

To prawda, że dzieci czują się bezpieczne, gdy znają normy i zasady, gdy panuje ład i dyscyplina. Jednak jeśli zastanawiasz się, czy nie przekraczasz tej granicy, będąc surowym rodzicem, staraj się równoważyć zdrową kontrolę i porządek wsparciem, czułością, ciepłym słowem i zwykłą ludzką życzliwością.

Monika Simińska

Jeśli chcesz w łatwy sposób dotrzeć do artykułów o podobnej tematyce zaznacz interesujące Cię tagi na poniższej liście.
Powrót
Wczytywanie odpowiedzi i komentarzy.