Rejestracja
Tutaj jesteś: Strona głównaDietaKuchnia

Tarator, sirene i szopska sałata, czyli zbliżenie na kuchnię bułgarską

Niezwykłe smaki z Bałkanów

Data publikacji: 19 sierpnia 2016, 05:45
Większość Polaków kojarzy Bułgarię z beztroskim plażowaniem. I słusznie. Rezydując jednak w europejskich hotelach, często nie mają okazji zapoznać się z prawdziwą, lokalną kuchnią. A to niezwykła gratka, bo w tym zakątku Europy kwitnie bogactwo smaków pełne słońca.

Górale i południowcy w jednym

Jak wszędzie – kuchnia bułgarska jest ściśle związana z warunkami naturalnymi. Bułgaria może poszczycić się przepięknym masywem Bałkanu, rzekami, morzem, a nade wszystko – słońcem. Jeśli dorzucimy do tego fakt, że Bułgarzy to Słowianie Południowi, przez kilkaset lat zdominowani przez Państwo Osmańskie, to oczywistym staje się niezwykłość tej kuchni.

Warzywa, mięso, ryby i jogurt

Większość bułgarskich dań składa się głównie z warzyw. Mają bogaty smak, który zawdzięczają słońcu. Nie brakuje w nich też mięsa – oprócz popularnej również u nas wieprzowiny i wołowiny, powszechna jest też baranina, którą Bułgaria zawdzięcza hodowli owiec i przepisom, które wymagają długiego czasu gotowania. Kraj charakteryzuje także bogactwo ryb – morskich i słodkowodnych – najbardziej znane są wśród nich małe rybki caca. Rzadko kto pamięta też, że jogurt to wynalazek Bułgarów – w całej Europie najzdrowsze i najsmaczniejsze z nich to te, które produkują bakterie lactobaccillus bulgaricus, odkryte właśnie przez nich.

Czego warto spróbować?

Podczas wakacji w Bułgarii koniecznie spróbuj chłodnika pod nazwą tarator. Oprócz jogurtu i ogórków znajdziesz w nim orzechy włoskie i czosnek. Nie wahaj się ani chwili, jeśli będziesz mógł spróbować sirene – owczego sera solankowego, który jest też składnikiem popularnej sałaty szopskiej, ale też świetnie pasuje do pieczonych ziemniaków czy kanapki z pastą z bakłażanów i pomidorów – liutenicy. Nigdzie indziej na świecie nie znajdziesz też kori – delikatnych listków maślanego ciasta, które przekłada się właśnie sirene, a razem tworzą banicę. Zadziwi Cię też bogactwo przypraw nieznanych w Polsce. Na ich czele stoi czubrica – to nie to samo co cząber czy mieszanki z hipermarketów – to rodzaj rosnącego w lasach zioła. Jest i dżodżen – zapomniana w Polsce mięta kędzierzawa – świetna do potraw z ziemniaków. Koniecznie też porównaj zapach i smak warzyw i owoców, które znasz z polskich sklepów. Za tą różnicą będziesz tęsknić już zawsze.

Monika Simińska

Jeśli chcesz w łatwy sposób dotrzeć do artykułów o podobnej tematyce zaznacz interesujące Cię tagi na poniższej liście.
Powrót