Rejestracja
Tutaj jesteś: Strona głównaZdrowieZdrowie psychiczne

Jak zwalczyć jesienną depresję?

Czy depresja to choroba?

Data publikacji: 14 września 2017, 05:00
Smutek, przygnębienie, niechęć do działania i życia to pierwsze i najczęstsze objawy depresji. To też stany, które od czasu do czasu odczuwa każdy z nas, co nie oznacza, że wszyscy cierpimy na depresję i musimy poddać się leczeniu. Depresja to też nie lenistwo i ucieczka od problemów, to poważna choroba, w której nasilający się smutek i przygnębienie może prowadzić do apatii i myśli samobójczych. Stany depresyjne mogą się również pogłębiać w okresie jesienno – zimowym. Zobaczmy, jak sobie z nimi radzić?

Co może zwiastować depresję?

Czujemy się źle, odczuwamy brak energii i apatię. Jesteśmy drażliwi, trudno nam się zasypia. Po przebudzeniu unikamy ludzi, a nasza samoocena jest niska. Na świat patrzymy niechętnie. Myślimy, że nasza aktywność jest bez sensu i zamykamy się w sobie. Trudniej wychodzi nam wykonywanie codziennych czynności, uczenie się. Nie możemy się skoncentrować, zaczynamy odczuwać niechęć do robienia rzeczy, które do tej pory sprawiały nam przyjemność. Złemu samopoczuciu towarzyszy ogólne zmęczenie. Boli nas głowa, brzuch, także kręgosłup. Odczuwamy ucisk w klatce piersiowej. Męczą nas zaparcia. Kontakty intymne z partnerem nie cieszą, unikamy ich.

Może depresję trzeba przeczekać?

Dawniej była zwana melancholią. Dzisiaj cierpi na nią około 100 mln ludzi na świecie. Depresja jest niebezpieczna, gdy objawy utrzymują się zbyt długo. Jeżeli nie odczuwamy radości z życia przez dłuższy czas, zaczynamy funkcjonować jak na zwolnionym filmie. Krótki i niespokojny sen nas nie regeneruje, budzimy się zmęczeni, a w dzień ogarnia nas senność. Jeżeli nic z tym nie zrobimy, stany depresyjne będą nawracać, a taka reakcja naszej psychiki na sytuacje stresowe może się utrwalić. Sprzyjają temu przyczyny, dzięki którym odczuwamy dyskomfort w naszym życiu – ciągłe niepowodzenia, ból i cierpienie z powodu utraty bliskich, tempo życia, któremu nie dajemy rady.

Czytaj więcej w temacie: Jak zadbać o jakość snu?

Jesień i zima sprzyja depresji

Brak światła słonecznego i perspektywa zimy może nasilać stany depresyjne, nazywane depresją sezonową, związaną ze zmianami pogody. Jeśli przyczyny stanu depresyjnego nie są głębsze, można poddać się fototerapii i innym metodom stymulacji mózgu. Naturalnym, prostszym i bardziej dostępnym lekiem jest ruch na świeżym powietrzu, praca fizyczna i popularne zioła lecznicze, np. dziurawiec przyjmowany w postaci wyciągu alkoholowego lub olejowego, które jednakże należy rozsądnie stosować po konsultacji z lekarzem. Jeszcze korzystniejsze jest usunięcie długotrwałych przyczyn depresyjnego smutku – niewłaściwego trybu życia, złych relacji w związku i rodzinie, ciągłego poczucia winy, które się nasila i nie pozwala nam normalnie żyć. Niebezpieczne jest to, że zaczynamy rezygnować z odpowiedzialności za siebie, co prowadzi do utraty nadziei, że mamy na cokolwiek wpływ.

Fototerapia

Nasz wewnętrzny zegar biologiczny warunkowany jest bodźcami zewnętrznymi, przede wszystkim dostępem do światła słonecznego. Jego sezonowy, jesienno-zimowy niedostatek można uzupełnić. Z naświetleń ultrafioletem korzystamy pod opieką lekarzy – bioenergoterapeutów, psychologów, fizykoterapeutów – obok lub zamiast stosowania leków antydepresyjnych czy terapii, jeżeli takie będą wskazania. Objawy chorobowe mogą ustąpić już po tygodniu czy kilku tygodniach. Leczenie światłem w stanach depresyjnych jest skuteczne w 60-80%. Ta metoda szeroko znana jest w krajach Unii Europejskiej. Może być stosowana przez osoby w każdym wieku, jest też bezpieczna dla kobiet w ciąży, w okresie laktacji i w połączeniu z psychoterapią może być efektywna, ale decyzję o naświetlaniu pacjentka powinna skonsultować z lekarzem. Fototerapia polega na ekspozycji na światło emitowane przez lampę. Strumień światła powinien być skierowany powyżej poziomu oczu tak, żeby najwięcej światła docierało do siatkówki (dobroczynne działanie światła jest przekazywane przez siatkówkę za pomocą nerwów wzrokowych). Na rynku funkcjonuje wiele urządzeń stosowanych w terapii naświetleń. Wykorzystuje się lampy kwarcowe, polaryzacyjne, lasery biostymulacyjne. Światło używane podczas zabiegów nie jest szkodliwe dla naszych oczu, jednak aplikując sobie samodzielnie czy w gabinecie odnowy biologicznej terapię światłem, zawsze warto zasięgnąć fachowej porady specjalistów, najlepiej lekarzy dermatologów. W krajach skandynawskich, terapia lampami antydepresyjnymi emitującymi naturalne jasne światło, jest sprawdzoną metodą leczenia tej choroby.

Czytaj więcej w temacie: Depresja u dziecka, jak sobie z nią radzić?

Iwona Wróblak

Jeśli chcesz w łatwy sposób dotrzeć do artykułów o podobnej tematyce zaznacz interesujące Cię tagi na poniższej liście.
Ogólna:
Powrót