Rejestracja
Tutaj jesteś: Strona głównaUrodaPiękne ciało

Opalenizna – jak o nią zadbać?

Pielęgnacja przed i po opalaniu

Data publikacji: 31 lipca 2019, 15:30
Lato to doskonały czas na wypady w góry, nad morze czy jezioro. Przebywając na świeżym powietrzu, należy jednak pamiętać o właściwej ochronie przed słońcem. Oparzenia słoneczne mogą być przyczyną wielu poważnych zdrowotnych problemów.

Spis treści:

Myśląc o opalaniu, na pierwszym miejscu postawmy zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa swojej skórze, a na drugim – piękny efekt. Najważniejszy jest oczywiście odpowiedni krem z filtrem – nie powinien być on mniejszy niż SPF 15. Wybierając kosmetyk dla siebie, nie zapominajmy o kilku ważnych zasadach. Przede wszystkim wysokość filtra dobierajmy do naszych potrzeb, np. do karnacji, skłonności do oparzeń czy łatwości, z jaką się opalamy itp. Po drugie, uwzględnijmy warunki zewnętrzne, np. jak długo będziemy narażeni na ekspozycję słoneczną, czy zamierzamy się intensywnie opalać, a może tylko chwilowo przebywać w nieocienionych miejscach. Pod uwagę weźmy również miejsce, do którego planujemy wyjazd, np. w krajach śródziemnomorskich i państwach Azji, np. w Wietnamie czy Tajlandii, działanie słońca jest bardziej intensywne.

Jak stosować krem z filtrem?

Dobre rozwiązanie stanowi zakup dwóch kremów. Wówczas preparaty możemy stosować zamiennie, w zależności od sytuacji. Kosmetyk nakładajmy kilka razy dziennie, dokładnie pokrywając całe ciało, zwłaszcza miejsca szczególnie wrażliwe, czyli twarz, szyję, kark, okolice uszu. Jeśli w trakcie przebywania na słońcu korzystamy z kąpieli wodnych, trzeba upewnić się, czy nasz krem jest wodoodporny. Jeśli nie ma tej właściwości, pamiętajmy o jego powtórnym nałożeniu tuż po wyjściu z morza czy basenu. Stosowanie tych zasad uchroni nas nie tylko przed groźnymi oparzeniami, ale także przed pojawieniem się nieestetycznych plam i przebarwień.

Przede wszystkim bezpieczeństwo

Naszym kolejnym sprzymierzeńcem w ochronie przed promieniami słonecznymi jest nakrycie głowy – bez niego narażamy się nawet na udar słoneczny! Ochronę przed słońcem stanowi również parasol czy parawan – długa i bezpośrednia ekspozycja na działanie promieni nie jest wskazana. W trakcie przebywania na słońcu raz na jakiś czas róbmy przerwy, chowając się w bardziej zacienione miejsca. Specjalny filtr powinny mieć również nasze okulary przeciwsłoneczne. Bez niego nie ochronimy dobrze oczu!

Trzecią zasadą, o której nie możemy zapomnieć, jest odpowiednie nawodnienie organizmu. Wychodząc na dwór w upalny dzień, zawsze musimy mieć ze sobą butelkę wody – tym bardziej, jeśli zamierzamy spędzić na słońcu dłuższy czas. Warto również sięgać po owoce zawierające dużą ilość wody – arbuz czy truskawki sprawdzą się świetnie.

Piękna i zdrowa skóra

Na kolor naszej opalenizny wpływa wiele czynników. Osoby z jasną karnacją, wrażliwą skórą i tendencjami do oparzeń słonecznych mogą mieć problem z uzyskaniem ładnego odcienia opalenizny, choć oczywiście nie jest to niemożliwe.

Dbając o opaleniznę, warto pomyśleć o odpowiednich preparatach po opalaniu, m.in. tych z alantoiną, które z jednej strony złagodzą ewentualne podrażnienia wywołane promieniami słonecznymi, z drugiej nawilżą naskórek. Nakładając tego typu kremy czy balsamy, zadbajmy o to, by rozprowadzić je regularnie na całym ciele, taką samą warstwą. To samo dotyczy bronzerów czy tzw. przyspieszaczy opalania. Równomierne rozłożenie ich na całym ciele – także na szyi, pod brodą, w okolicach uszu i w innych mniej dostępnych miejscach – sprawi, że uzyskamy jednolity odcień, bez plam i zacieków. Wybierając miejsce, sprawdźmy, czy nie pada na nas cień oraz zdejmijmy biżuterię, zegarek i niepotrzebne elementy garderoby, np. paski od ubrań. Wówczas opalenizna będzie bardziej równomierna.

Nieoceniony beta-karoten

Koloryt skóry można również poprawić poprzez spożywanie produktów zawierających beta-karoten – czy to w formie suplementów diety, czy naturalnych składników. Zawierają go m.in. marchew, brzoskwinie, pomarańcze, a także dynia. O ładną opaleniznę można więc zadbać na długo przed rozpoczęciem sezonu letniego, włączając te produkty do swojej codziennej diety nawet zimą lub jesienią.

Katarzyna Chromińska

Powrót